Odpowiedzialność kontraktowa w cyberprzestrzeni a klauzule generalne „Dobry Znak”nr8 (43) 30.04.2010

Odpowiedzialność kontraktowa na „gruncie” cyberprzestrzeni, będąc jednocześnie nie do końca uchwytną jak i niedoprecyzowaną kwestią na chwilę obecną, w pierwszej kolejności winna „posiłkować się” istotą klauzul generalnych, które z racji na swój „zasięg” i nie tylko są uniwersalne, toteż obejmują swym zakresem również cyberprzestrzeń i relacje tam zachodzące m.in. pomiędzy uczestnikami „kontraktu Internetowego”.

Do klauzul generalnych zaliczyć możemy zatem klauzulę rozsądku czy też słuszności, która zajmie w niedługim czasie zasadę współżycia społecznego, zasadę dobrej wiary, zasadę uczciwego obrotu czy też  klauzulę dobrych obyczajów. Do istniejących klauzul generalnych należałoby zatem dodać również przede wszystkim etykę (w tym etykę zawodową), moralność uniwersalną, logiczne myślenie, dobrą wolę, lojalność czy też odwołanie się do samej wiary i ogólnych jej zasad. Należy zatem zauważyć, że działania związane z obrotem elektronicznym, w tym świadczenie pomocy prawnej przez Internet, opierać się będą przede wszystkim na wielkim zaufaniu stron do siebie i wzajemnej lojalności „odczuwanej” przez Internet. Jak wiadomo, jest to możliwe, gdyż przesyłanie intencji jest odczytywane nawet przez szkiełko Internetu czy też pomiędzy wierszami zapisów na papierze czy też mailowo.

Strony biorące udział w obrocie elektronicznym, zwłaszcza przy świadczeniu usług na odległość, będą tak samo ze sobą związane, jak czyniłyby to bezpośrednio. Idąc dalej w rozważaniach, należy jednak przypuszczać, że strony mogą być nawet bardziej ze sobą związane, gdyż odbierając jeden substytut kontaktu, jakim jest kontakt bezpośredni manifestujący się chociażby poprzez dotyk czy słyszenie głosu respondenta, siła ciężkości kontaktu na odległość będzie „ciążyła” na odczytywaniu intencji przesyłanych przez Internet w postaci chociażby e–maili lub w czasie rozmowy na „prawnym gadu – gadu”. Z uwagi na to oprócz korzyści płynących z takiego stanu rzeczy mogą być też negatywne odcienie przedmiotowej kwestii. Aby zatem zapobiec takim kwestiom, należałoby, zwłaszcza w segmencie prawnego obrotu elektronicznego, ustalić klauzule generalne zabezpieczające strony kontraktu elektronicznego przed nieuczciwymi praktykami którejkolwiek ze stron. Zapisy takie winny być utrwalone chociażby w Internetowych zasadach dobrych praktyk ustalających m.in. prawa i obowiązki e–prawnika z jednej strony, jak i e–odbiorcy – ze strony drugiej.

Podsumowanie

Podsumowując niniejszą kwestię, należy zauważyć, że klauzule generalne są jakoby nieśmiertelne, nieznające czasu ni przestrzeni, adekwatne do każdego przypadku, jaki jest wytworem rozwijającej się rzeczywistości. Nie można zatem zaprzeczyć, iż np. lojalność, dobra wola czy zasady wiary, „przeterminowały się”. A skoro tak, to znaczy, że zasady te przetrwają również epokę komputeryzacji i będą trwały nadal, co oznacza, że trzeba z nich skorzystać, gdyż w czystości swej postaci nie „posiadają” granicy błędu.

 

Iwona Nasiłowska
doktorantka Instytutu Nauk Prawnych PAN