Odpowiedzialność kontraktowa w cyberprzestrzeni a klauzula Dura lex,sed lex „Dobry Znak” nr9 (44) 21

ODPOWIEDZIALNOŚĆ KONTRAKTOWA W CYBERRZESTRZENI A KLAUZULA „DURA LEX SED LEX”

Odpowiedzialność kontraktowa internautów stanowiąca dyscyplinę cyberprzestrzenną jest tworem naszych czasów i stoi niejako w opozycji do rzymskiej paremii Dura lex, serd lex (Twarde prawo, ale prawo).

Należy zauważyć, iż rzymska paremia Dura lex, sed lex jest maksymą mającą swe zastosowanie prawne, która swą konstrukcję opiera na obowiązywaniu prawa jako „twardych” zapisów niezależnie od okoliczności. Prawo zatem jest czynnikiem nadrzędnym w stosunku do czynnika – nazwijmy to „ludzkiego”. Należy też dodać, iż maksyma ta wywodzi się od prawodawcy, który niejako dopasowuje „zasady życia” do narzucanego przez siebie prawa.

Odpowiedzialność kontraktowa  rodząca się wszelako w obszarze cyberprzestrzennym jest wytworem rzeczywistości, która siłą rzeczy weryfikować będzie nieudolności systemowe – w tym również w dziedzinie szeroko pojętego prawa.

Należy zatem dokonać zestawienia obu dyscyplin, jakim jest rzymska paremia Dura lex, sed lex z odpowiedzialnością kontraktową w cyberprzestrzeni. Jedna niejako wyrasta z drugiej, co nie oznacza, że podporządkowaną być musi. Życie pokaże, że twarde prawo oparte na „odgórnych” kanonach, wypierane lub korygowane będzie przez prawo wykrystalizowane przez zwyczaj lub praktykę. Co więcej, ze zwyczajów i praktyk z różnych obszarów wykrystalizuje się jeden nurt, który będzie obowiązywał wszystkie podmioty biorące udział w obrocie elektronicznym, niezależnie od tego, czy będą one w systemie prawa skandynawskiego czy też anglosaskiego lub innego jeszcze.

Jedyną drogą prowadzącą do wykrystalizowania się odpowiedzialności kontraktowej w cyberprzestrzeni jest praktyka i zwyczaj, obejmujące swym zasięgiem wszystkich internautów biorących udział w obrocie elektronicznym, toteż „odgórne” stawianie tezy co do zasad przedmiotowej odpowiedzialności nie są zasadne. Jest  to wszelako proces długotrwały, który musi początkowo bazować na zasadach ogólnych „narzuconych” niejako odgórnie po to tylko, by mógł być później zweryfikowany w celu wypracowania najbardziej słusznych zasad w tym względzie.

Podsumowanie

Podsumowując niniejsze zagadnienie, należy pamiętać, iż dookreślenie odpowiedzialności w cyberprzestrzeni jako klauzul generalnych nastąpi w miarę szybko, gdyż klauzule generalne są klauzulami nadrzędnymi, „niebojącymi się” czasu czy też  przestrzeni. Normy szczególne natomiast – obowiązujące w cyberprzestrzeni będą krystalizowały się dłużej, gdyż wymagać tego będzie sama materia, która poprzez cyberprzestrzeń pomnoży swą zawartość.

Iwona Nasiłowska
doktorantka Instytutu Nauk Prawnych PAN