Odpowiedzialność kontraktowa a cyberprzestrzeń-„Dobry Znak” nr 5 (40) 10 marca 2010

Ważną kwestią, która w niedługim czasie będzie nas dotyczyć, jest udział internautów w obrocie elektronicznym na dużą skalę. Przepisy unijne, podobnie jak polskie przepisy, w tym zakresie nie są bogate w „literę prawa”, toteż czeka nas wiele czynności legislacyjnych.

Na chwilę obecną, dokonując zakupu towarów czy też  usług przez Internet, odpowiedzialność zarówno kupującego, a zwłaszcza sprzedającego, opiera się na zasadach ogólnych wynikających m.in. z prawa umów i przepisów mówiących o handlu na odległość poza siedzibą przedsiębiorstwa czy też  o handlu elektronicznym.

Na chwilę obecną, dokonując zakupu towarów czy też  usług przez Internet, odpowiedzialność zarówno kupującego, a zwłaszcza sprzedającego, opiera się na zasadach ogólnych wynikających m.in. z prawa umów i przepisów mówiących o handlu na odległość poza siedzibą przedsiębiorstwa czy też  o handlu elektronicznym.

Jak wiadomo, odpowiedzialność kontraktowa w przeciwieństwie do odpowiedzialności deliktowej dotyczy szkody materialnej na rzecz poszkodowanego, z której wynika szeroko pojęta odpowiedzialność za doznane szkody i utracone korzyści. Co więcej – w przypadku wyrządzenia szkody w „obrocie internetowym” taka odpowiedzialność nie będzie już odpowiedzialnością mieszczącą się w „realnym terytorium”, lecz  w opanowującej nas cyberprzestrzeni, a więc takim terytorium, które praktycznie jest póki co niemierzalne…

Jak zatem ma wyglądać odpowiedzialność w cyberprzestrzeni? Odpowiedzialność, która od wieków jest definiowana i ma swoje podstawy sięgające czasów rzymskich mieszczących się w zakresie civil law, będąc jednocześnie w opozycji do cyberprzestrzeni, która nie jest mierzalna, będąc jednocześnie nowym tworem, stanowiącym wynik rozwoju cywilizacji?

Należałoby zatem połączyć dwa przeciwstawne bieguny, idąc z duchem czasu, gdzie praktycznie wszystko podlega unifikacji. W ślad za tym należy wypracować nowy model odpowiedzialności mieszczący się w nowych realiach, jakim jest cyberprzestrzeń, który to model opierać się będzie na fundamentach sprawdzonych i rzetelnych, dopasowanych do rzeczywistości nas otaczającej.

Podsumowanie

Podsumowując niniejszy temat, należy pamiętać, że dookreślenie odpowiedzialności w cyberprzestrzeni jest konieczne, co oznacza, że muszą powstać przepisy normujące tę kwestię, która na tę chwilę jest bardzo nieprecyzyjna, tworząca jednocześnie luki prawne z jednej strony oraz zagrożenia, jakie czyhają na strony biorące udział w nierzetelnym obrocie elektronicznym – ze strony drugiej.

 

Iwona Nasiłowska
doktorantka Instytutu Nauk Prawnych PAN

LEGALIW s.c. ul. Ogrodowa 14 lok 1,
05 – 200 Wołomin.