KLAUZULE GLOBALNE JAKO KLAUZULE CYBERPRZESTRZENI „Dobry Znak” nr 13 (48) 16 lipca 2010

Mając świadomość szybko idącego postępu w dziedzinie elektronicznej, a co z tym idzie  – różnych innych dziedzin, a w szczególności w dziedzinie rozwoju obrotu elektronicznego i sprzedaży towarów i usług,  oraz odpowiedzialności pojawiającej się z tego tytułu, mając jednocześnie na uwadze obszar, jakim jest cyberprzestrzeń, klauzule generalne – stanowiąc normy dla jednego systemu prawnego mogą nie wystarczać dla przestrzeni, jaką jest właśnie przestrzeń internetowa .

Już powszechnie wiadomo, że partnerami obrotu elektronicznego są wszyscy ci, którzy chcą przystąpić do transakcji, wyrażając wolę dokonania tej czynności na „terytorium” cyberprzestrzeni. Należy zauważyć, że kontrahentami mogą  być podmioty z różnych systemów prawnych, które wszelako różnią się przepisami prawnymi, chociażby co do istoty odpowiedzialności za świadczenie usług w Internecie czy na odległość, co niejako przy jednym wspólnym substytucie całości zagadnienia jakim jest „terytorium” cyberprzestrzenne, wykazuje wiele niespójności, rodząc tym samym obawy przed tym, co może z tego tytułu powstać.

Obecnie mamy w systemach prawnych, posiłkując się rodzimym systemem prawnym, klauzule generalne, do których możemy zaliczyć m.in. klauzule dobrych obyczajów, klauzule rozsądku, klauzulę uczciwego obrotu, pacta sunt servanda i wiele innych. Należy w tym miejscu zauważyć, że klauzule generalne z innych obszarów prawnych są w wielu przypadkach podobne, jednak są pewne różnice, czemu nie należy się wcale dziwić. Jak to mówią – „Co kraj, to obyczaj”. Nie ulega wątpliwości, że jednym wspólnym „krajem” dla internautów będzie lub nawet już jest cyberprzestrzeń, toteż normy prawne winny być przystosowane do tego właśnie obszaru, niezmieniane i jednolite.

Mogą zatem być dwie drogi, które doprowadzą do zglobalizowania przepisów prawnych w cyberprzestrzeni obejmujących m.in. przepisy zw. z obrotem elektronicznym i odpowiedzialnością z tego tytułu. Pierwsza z nich, tworzona oddolnie, wykrystalizowana zostanie ze zwyczaju, który na skutek długotrwałych działań cyberprzestrzennych w przedmiocie sprawy  wytworzy klauzule wyrosłe na kanwie tegoż zwyczaju cyberprzestrzennego. Druga z nich natomiast, wykrystalizowana odgórnie – może powstać poprzez zbadanie klauzul generalnych wszystkich systemów prawnych i stworzona poprzez wyciągnięcie wspólnego mianownika, łącząc je wszystkie ze sobą – co wszelako wytworzy klauzule globalne charakterystyczne dla obrotu elektronicznego uczestników wszystkich orientacji prawnych.

Czy zatem zglobalizowanie klauzul jest konieczne? Wziąwszy pod uwagę całość zagadnienia, jest to najprawdopodobniej nasza przyszłość. Życie i postęp, jaki ma miejsce w Internecie, wymusi takie działania, które jakby samoistnie będą się tworzyć w tym zakresie, toteż, mając tego świadomość, należałoby nadać temu kierunek z uwagi na możliwość uniknięcia błędów na etapie tworzenia przedmiotu sprawy. Prawdą jest, że błędy takowe pojawiać się będą, jednak świadomość przedmiotu sprawy pozwolić może na ich ograniczenie.

Podsumowanie

Podsumowując niniejszą kwestię, jak z obserwacji wynika i tego co „podpowiada” nam życie, globalizacja klauzul w cyberprzestrzeni jest nieunikniona, z uwagi na wielość i różnorodność podmiotów biorących udział w obrocie elektronicznym, a rządzących się swoimi prawami w swoich systemach prawnych, oraz z uwagi na jedno „miejsce” dokonywania transakcji internetowych, jakim jest niemierzalna cyberprzestrzeń.

Iwona Nasiłowska
doktorantka Instytutu Nauk Prawnych PAN
LEGALIW s.c. ul. Ogrodowa 14 lok 1,
05 – 200 Wołomin. www.legaliw.pl